Przegląd tygodnia #3 – detoks, majówka, start sezonu wakeboardowego

Przyznam, że trochę opóźniłam w tym tygodniu moje podsumowanie – zamiast opublikować post w niedzielę, pojawił się dopiero dziś. Wymówkę mam konkretną – majówka mnie totalnie pochłonęła. Was również? Zapraszam na przegląd tygodnia – zobaczcie co ciekawego się w tym czasie wydarzyło i co mogę wam polecić do wdrożenia u siebie.

Czas detoksu

Tak, to zdecydowanie mogę Wam polecić! Dopiero co była Wielkanoc, teraz weekend majowy, gdzie podejrzewam, że tak jak ja, pozwoliliście sobie pofolgować w tym czasie z jedzeniem. Ja fatalnie czułam się już tuż po Świętach, więc postanowiłam przeprowadzić detoks, który poleciła mi koleżanka. Posta z jadłospisem i listą zakupów znajdziecie TUTAJ. Zaś moja relacja, jak się czułam w trakcie i po przebyciu oczyszczania jest TUTAJ.

Kulinarnie

Zostając w temacie jedzenia, podrzucam Wam przepis na kurczaka w mleczku kokosowym z porem. Przepis przypadł do gustu przede wszystkim Marcinowi, który na samą myśl, że na obiad jest znów kurczak z ryżem, jest przerażony. W takiej formie nie ma nudy!

Jeśli chodzi o moje grillowanie w tym sezonie, to przyznam, że pogoda trochę do tego zniechęciła. Jako, że majówka bez grilla, to nie majówa, wybraliśmy się dzisiaj na działkę do znajomego. Dobrze, że domek ocieplany, bo inaczej nie dałabym się chyba namówić na taki wypad.

Przed majówką podrzuciłam Wam pomysły co możemy wrzucić na ruszt, żeby było w trochę lżejszej wersji – jakie mięsa, warzywa i owoce. Na realizację pomysłów z tej listy zaczekam jednak na cieplejsze dni.

 

Rozpoczęcie sezonu wakeboardowego

Nareszcie! Przynam, że pogoda nie zachęcała szczególnie do wchodzenia do wody. Było 10 stopni ciepła (o ile można to nazwać ciepłem!). Jednak chęć rozpoczęcia sezonu była silniejsza. Niestety na te pięć wolnych dni, pływałam tylko raz w Wake Love, podczas testów desek z kingofwake.pl. Relację z mojego pływania możecie przeczytać TUTAJ. Znajdziecie tam też masę wakeowych fotek i porady, co warto zabrać ze sobą na wakepark, gdy jest zimno.

 

Odwiedziłam również Wakepark w Zalesiu, jednak tam chłopaki dopiero ustawiali przeszkody, więc postawiłam na chillowanie na leżakach ze znajomymi. Myślę, że jeszcze tu wróce, żeby przetestować ten wyciąg i przeszkody. Mój cel na ten sezon, to między innymi poodwiedzać wakeparki, w których jeszcze nie pływałam i przekonać się na własne skórze jak jest w innych miejscach.

Majówka to był również czas kiedy został ogłoszony Team Elevated Clothing Poland, którego jestem częścią. Naprawdę szczęka mi opadła, jak zobaczyłam, że figuruję obok takich świetnych riderów jak Natalia Grabowska, Ania Jaworska, Marcin Żukowski, czy Darek Wawer. Jak tylko dostanę moją paczkę ubrań to od razu zdaję Wam relację!

&nbsp

Monika Klekotko – welcome to @Elevated_Clothing_Poland Wake Team! Monika is a wakeboarder, trainer, educator, blogger @glodniwrazen and great passionate of active life on the water. She pushes not only herself for progress but fires-up girls others to wake passion through girls wake camps. We are proud to have You Monika in the International @elevatedclothing Family! Monika is sponsored by: @kingofwakepl , @vibeyourlife , @Elevated_Clothing_Poland 📷 Mirosław Greluk #wakeboarding #wakeboard #vibeyourlife #wakesurf #liquidforce #wakelife #ronix #wakeskate #hyperlite #wakeboarder #jobe #mysticboarding #instalike #slingshotwake #style #follow4follow #kingofwake #sun #beach #gym #photography #photographer #sportphotography #fit #chill #elevated #elevatedclothing #elevatedclothingpoland #livethelifeyoulove

Post udostępniony przez ELEVATED clothing Poland (@elevated_clothing_poland)

Nauka blogowania

Majówkowa zimnica miała jeden plus – nadgoniłam kilka postów na blogu i miałam czas na lekturę książek od Jason Hunt, znany też jako Kominek. Pierwszą z nich „Bloger i social media” pochłonęłam już prawie całą. Nie ukrywam, że ta książka otworzyła mi oczy na wiele spraw odnośnie samego pisania, jak i zarządzania marką, którą tworzy bloger. Jeśli traktujesz prowadzenie bloga na poważnie, to myślę, że to obowiązkowa pozycja dla Ciebie. Wkrótce napiszę bardziej obszerny post na temat tej ksiażki, a dokładnie jakie lekcje z niej wyniosłam.

Dzięki tej książce zmobilizowałam się, żeby zaprosić na kawę Kasię, która prowadzi bloga „Dziewczyny, które kochają kitesurfing”. Jestem pewna, że to spotkanie zaowocuje fajnym projektem dla dziewczyn na lato!

 

Gdzie warto wyjść na kawę?

Widząc się z Kasią, miałyśmy wybrać się do Ministerstwa Kawy przy pl. Zbawiciela. Niestety okazało się, że kawiarnia otwiera się dopiero za 30 min i tak trafiłyśmy do Matcha Tea House. Okazało się to świetne miejsce, żeby w spokoju porozmawiać, zjeść śniadanie, napić się herbaty i kawy. Kuchnia i klimat japoński totalnie przpadł mi do gustu. Do tego kelner skradł nam dobre kilka minut, bo zaserwował Kasi taką kawę, że zamiast rozmawiać robiłyśmy zdjęcia.

Pochwalcie się w komentarzu, jaki Wy mieliście sposób na zimną majówkę.

0